PASTA SHOW

PASTA SHOW

PIOTR PASTUSIAK

URODZONY: 5 CZERWIEC 1976

SĘDZIA OD: 1994

SĘDZIA PLK: 2004

SĘDZIA FIBA: 2010

SĘDZIA EUROLIGA: 2013

Doskonale pamiętam dzień w którym świętowaliśmy sukces Piotra, wtedy 40 letni sędzia, który w 2016 roku był nominowany na Igrzyska Olimpijskie w RIO. Dziś postanowiliśmy powrócić do tego wydarzenia wraz z przybliżeniem jego kariery zawodowej.

Rok 2016 był szczególnym rokiem dla Polskich sędziów koszykówki, Piotr otrzymuje nominacje na Igrzyska Olimpijskie do RIO, po 16 latach nieobecności polskich arbitrów na igrzyskach. Ostatnim był Grzegorz Ziemblicki w 2000 roku w Sydney. Nominacja to nie tylko sukces Pastusiaka ale i całego środowiska sędziów w Polsce, gdyż znalazł się na liście jako 1 z 30, gdzie tylko 11 sędziów pochodziło z Europy (Serbia, Grecja, Hiszpania, Słowenia, Łotwa, Niemcy (dwoje), Chorwacja, Ukraina i Francja).

Piotr Pastusiak był siódmym w historii polskim sędzią na igrzyskach olimpijskich. Przed nim nominowani byli: Grzegorz Ziemblicki (Sydney 2000), Wiesław Zych (Seul 1988, Barcelona 1992 – prowadził mecz finałowy, Atlanta 1996), Marek Paszucha (Moskwa 1980), Jan Jarzębiński (Monachium 1972), Czesław Raczyński (Meksyk 1968), Czesław Czmoch (Rzym 1960). Dla Pastusiaka było to ogromne wyróżnienie, a zarazem wielki test. Do tej pory sędziował tylko na jednej wielkiej imprezie – EuroBasket 2013 kobiet.

Nie otrzymał wcześniej nominacji na EuroBasket mężczyzn, czy mistrzostwa świata, dlatego nie ma co się oszukiwać, że informacja o tym, że jedzie na igrzyska w Rio de Janeiro była nieco zaskakująca. Gdyby jednak zagłębić się w przebieg kariery na dwa lata wstecz przed otrzymaniem nominacji łatwo będzie można zrozumieć genezę zaproszenia na najważniejsze wydarzenie sportowe świata. W tym czasie niemalże w każdym tygodniu otrzymywał spotkania na mecze Euroligi i nie mówimy tu o “ogonach”. W tamtym sezonie zarząd ligi rzucił naszego arbitra na głęboką wodę. Ktoś ujrzał w nim potencjał, presja go nie przytłoczyła a dziś mamy efekt tej pracy – przysłowiowe podium na liście rankingowej.

Ale po kolei. Pastusiak jest sędzią międzynarodowym od 2010 roku. Debiutował na mistrzostwach Europy U18 we Wrocławiu. Od tamtego czasu piął się po szczebelkach sędziowskiej drogi. W 2013 roku otrzymuje status sędziego w rozgrywkach Euroligi, czyli jest na sędziowskim szczycie w Europie. Od tego czasu prowadzi spotkania w najlepszych klubowych rozgrywkach Starego Kontynentu – Eurolidze kobiet i mężczyzn, był także arbitrem majowego Final Four Euroligi koszykarzy w Berlinie.

Dzień w którym otrzymał nominację to dopiero pierwszy krok do całej fali przygotowawczych procedur. FIBA wyznaczyła swojemu zespołowi 14 tygodniowy plan treningowy pod kątem fizycznym, gdzie arbitrzy musieli korzystać z pulsometrów, zegarków a codzienne wyniki musiały być szczegółowo raportowane na udostępnionej przez federację stronie internetowej. Międzynarodowa federacja kładzie duży nacisk na przygotowanie sędziów do zawodów i jest w tym bardzo restrykcyjna. Pomysł został zaczerpnięty z futbolu, gdzie od dawna sędziowie przygotowują się pod okiem związku. Samo przygotowanie zarówno mentalne jak i te motoryczne wymaga wiele poświęcenia.

W przygotowaniu fizycznym uczestniczył Bartosz Puzoń – trener personalny, a prywatnie jego kolega z polskich parkietów. W jednym z udzielonych wywiadów Pastusiak powiedział, że wszystkie sprawy osobiste musiał podporządkować pod przygotowania do Rio – w tym skrócenie urlopu z rodziną do tygodnia. Oprócz przygotowania fizycznego, równie ważne jest te mentalne. Do odświeżania przepisów i stosowania najnowszych wytycznych nowoczesnego sędziowania koszykówki pomocne były materiały wideo udostępniane sędziom zaproszonym na turniej przez FIBA.

Po zakończeniu okresu przygotowawczego cała grupa sędziów i komisarzy udała się na obóz przygotowawczy, na którym spędzili 6 dni. Ustalając tam akceptowalne kryteria wykroczeń i zachowań, które będą obowiązywać podczas trwania całej imprezy. Obóz odbywał się 300 km od Rio de Janeiro. Chodzi o to, by wszyscy arbitrzy posługiwali się tymi samymi kryteriami w interpretowaniu przepisów. Na miejscu w Rio de Janeiro dostali też służbowy strój wyjściowy. Przed turniejem federacja światowa rozesłała sędziom ekwipunek sportowy: koszulki, spodnie, skarpetki, buty, sprzęt treningowy.

“Zaplanowałem przygotowania najlepiej jak potrafiłem. Wszystko przebiegło zgodnie z planem i to daje mi pewność siebie. Nie czuję presji, która plącze nogi, dusi w gardle. Rio to dla mnie jak egzamin na studiach czy na prawo jazdy. Jeśli człowiek wie, że się przygotował, to idzie z pewnością i wiarą we własne siły. Jestem teraz spokojny, szczęśliwy i podekscytowany wyjazdem, spotkaniem z największymi koszykarskimi gwiazdami globu, w tym zawodnikami NBA. Może uda się poprowadzić jakiś mecz z ich udziałem? Szok po nominacji już minął, choć przyznam że utrzymywał się długo” – mówił w jednym z wywiadów.

Mogło by się wydawać, że najważniejsza nominacja dla arbitra odbywa się w sposób spektakularny! Nic bardziej mylnego! Piotr nominację otrzymał na swoją skrzynkę e-mail. Nie było boom czy uścisku ręki prezesa 🙂

– Nie mogę mówić, że Rio to ukoronowanie kariery, bo sędziować można do 50-tki, a ja mam 40 lat. Jadę  na igrzyska, by się  czegoś  nauczyć. U nas chodzi nie o to, by być  lepszym od drugiego, ale by być lepszym niż kilka miesięcy wcześniej – mówił w jednym z wywiadów.

Polak na turnieju sędziował łącznie 10 meczów w tym żeński finał imprezy.

 

Poniżej zbiór nominacji międzynarodowych Piotra z sezonu 2017/2018:

 

Tym pięknym aspektem, temat uważamy za wyczerpany,

pozdrawiamy Sędziowie Koszykówki.

Podziel się!